POZNAJCIE MNIE!
CO LUBIĘ?
Od wielu lat interesuję się fotografią, szczególnie lubię fotografię architektury. W trakcie urlopu zdarza się, że znikam na kilka godzin w ciekawe miejsca, by obserwować grę światła i wykonać jak najciekawsze zdjęcia. Kilka przykładów zdjęć prezentuję w galerii.CO CZYTAM?
Ostatnia książka, którą przeczytałem to "Wywiad rzeka", czyli rozmowa Michała Komara z Władysławem Bartoszewskim. Książkę polecam każdemu, kto zainteresowany jest historią XX wieku. Szczególnie, że napisana jest na postawie własnych ocen osoby, która przeżyła okres okupacji, obóz koncentracyjny, czasy terroru stalinowskiego i aktywnie uczestniczyła w budowaniu nowej wolnej Polski.
Bardzo lubię czytać różne książki historyczne np. Normana Davies'a – historyka badającego dzieje Polski. Polecam szczególnie jego książkę -"Europa miedzy wschodem a zachodem".
CO JESZCZE W CHWILACH RELAKSU?
Bardzo lubię filmy Pedro Almodóvara. Trudno mi wskazać ten ulubiony. W jego filmach szczególną uwagę zwracam na wspaniałą grę światłem i kolorem. Almodóvar to reżyser z niesamowitą umiejętnością malowania rzeczywistości kolorami, od tych najweselszych aż po te przygnębiające. Poza filmem jest jeszcze muzyka - najczęściej relaksuję się przy muzyce klasycznej.
MOJE KORZENIE...
Wraz z żoną Anną mieszkam w Wodzisławiu Śląskim w dzielnicy Stare Miasto, w rodzinnym domu moich dziadków. Żałuję, że nie ma ich przy mnie. To dziadek Ryszard, bardzo pracowity rzemieślnik z zasadami i babcia Maria, angażująca się w pomoc potrzebującym, wychowując mnie przez wiele lat, przekazali mi najważniejsze wartości. Dzięki ich wychowaniu jestem osobą konsekwentną, ambitną, ale i rozumiejącą potrzeby najuboższych. Niejednokrotnie pomagałem babci w prowadzeniu wodzisławskich "dziupli" - czyli miejscowych ośrodków pomocy.
MOJA MŁODOŚĆ...
Gdy wspominam młodość, dość często we wspomnieniach wraca pewne wydarzenie. W wieku 18 lat, jako komendant, prowadziłem obóz wędrowny "szlakiem Orlich Gniazd", czyli od Krakowa do Częstochowy. W trakcie obozu zaplanowane były zwyczajowe chrzty obozowe. Moja rola wymagała tymczasowego przefarbowania włosów. Niby nic łatwiejszego - kupiłem szampon koloryzujący na kolor tycjan. Na opakowaniu było napisane: kolor do 4 myć. I tak przez prawie 2 miesiące miałem czerwone włosy, aż do obcięcia na "łysą główkę".
Moja młodość to przede wszystkim harcerstwo. Dzięki aktywnemu działaniu w tej organizacji mam mnóstwo dobrych wspomnień ;)
PIERWSZA PRACA...
W wieku 18 lat zacząłem pracować jako technik informatyk - udzielałem korepetycji i naprawiałem sprzęt komputerowy. Pierwsze zarobione w ten sposób środki finansowe przeznaczyłem na nowe filtry i obiektyw do aparatu fotograficznego.
PIERWSZA RANDKA...
Pierwszą randką była wycieczka na Krawców Wierch w Beskidach. Piesze wędrówki to jedna z naszych wspólnych pasji. Od tego momentu nasza znajomość stawała się coraz poważniejsza, co zaowocowało zawarciem małżeństwa :) Żona Anna jest moją podporą w codziennej pracy, ale i uważnym obserwatorem i krytykiem działań. Dziękuję jej za wsparcie i wyrozumiałość, szczególnie, gdy służba na rzecz miasta powoduje, że w domu często jestem gościem.
ULUBIONE MIEJSCE W NASZYM MIEŚCIE?
Z całą pewnością Balaton! To miejsce jest oddalone od domu, w którym mieszkam o około 30 min spacerem. Często z żoną spacerujemy po ośrodku Balaton, jak i w lasach go okalających. Wtedy jest trochę czasu na wyciszenie się, oderwanie od codziennego życia i przypomnienie sobie, co tak naprawdę jest najważniejsze.